Zamknij Szanowni Państwo, nasze serwisy internetowe wykorzystują pliki cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności.
Zapisywanie plików cookies można zablokować zmieniając ustawienia przeglądarki. Szczegółowe informacje dotyczące naszej polityki cookies są dostępne tu.
 
 

Łódzki kawał sportu - 100 LAT ŁKS-u

a1 (orginal)

Na samym początku „Szulcowymi", w okresie międzywojennym „Czerwonymi", a potem „Rycerzami Wiosny" nazywano potocznie zawodników najstarszego istniejącego polskiego klubu z Łodzi - Łódzkiego Klubu Sportowego. Dziś możemy zaśpiewać mu gromkie „Sto lat"! ŁKS obchodzi w tym roku piękny, okrągły jubileusz.

Przez cały wiek, począwszy od 1908 roku, kiedy grupa zapaleńców piłki nożnej na czele, której stali: Arnold Heiman, Henryk Lubawski i Jerzy Hirszberg, założyła stowarzyszenie sportowe pod nazwą „Łodzianka", klub był jednym z symboli Łodzi, rozpoznawalnym nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

„Wybuchowy" debiut

Początki Łódzkiego Klubu Sportowego nie były łatwe. Jego zawodnicy musieli borykać się nie tylko z brakiem boiska czy odpowiedniego sprzętu, ale też z carską władzą, której nie w smak było utworzenie, a następnie zarejestrowanie polskiego klubu sportowego. Do legendy przeszedł już pierwszy mecz wyjazdowy.

Jesienią 1909 roku ŁKS zaproszony został do Częstochowy na zjazd polskich stowarzyszeń sportowych guberni piotrkowskiej. Sporą jego część drużyna spędziła jednak w... cyrkule. Carska policja aresztowała zawodników ŁKS. Powodem były... dwie piłki, które wieźli ze sobą łódzcy piłkarze. Urzędnicy carskiej ochrany uznali je za bomby i dopiero po kilku godzinach udało się wyjaśnić sprawę. ŁKS na zjazd zdążył i dodatkowo pokonał drużynę pracowników francuskiej firmy Mott 1:0.

a2 (orginal)

ŁKS rozwijał się dość prężnie. Już w 1912 roku oddano do użytku pierwszy stadion dla piłkarzy tego klubu przy ul. Srebrzyńskiej. Wcześniej "ełkaesiacy" musieli grać w pasażu Szulca (dziś al. 1 Maja), stąd wziął się ich pierwszy, historyczny przydomek.

Dominowali w rozgrywkach „Lodzer Fussball Verband", czyli ówczesnej łódzkiej ligi, ale odnosili też sukcesy poza miastem. Rozwój klubu zahamował wybuch I wojny światowej.

Duma Łodzi

Odzyskanie niepodległości w 1918 roku wiązało się z kryzysem gospodarczym Łodzi. Odbiło się to również na sytuacji ŁKS. Stadion przy ul. Srebrzyńskiej przestał istnieć, a łódzka młodzież walczyła z bolszewickim najazdem lat 1919 - 1920. Do normy wszystko wróciło dopiero po kilku latach. Uchwałą Rady Miejskiej przekazano ŁKS tereny znajdujące się na Polesiu Konstantynowskim, na których stanąć miał park sportowy. Warto wspomnieć, że wielkimi orędownikami, a jednocześnie jego sponsorami byli wówczas najwięksi łódzcy przemysłowcy m.in. Maurycy Poznański i Karol Geyer.
Park sportowy oddano na początku 1924 roku i od tamtej pory aż do dziś znajdują się obiekty, na których grają sekcje Łódzkiego Klubu Sportowego. Już wówczas, oprócz sekcji piłkarskiej, istniały także m.in. koszykówki, siatkówki, hazeny (odmiana piłki ręcznej), strzelecka, lekkoatletyczna, bokserska.

W latach 20. ŁKS stał się największym łódzkim klubem sportowym, posiadającym największą liczbę sekcji oraz najszersze grono sympatyków. Najwięcej emocji wzbudzali jednak piłkarze ŁKS. Na mecze „Czerwonych", bo tak wówczas ze względu na kolor koszulek nazywano piłkarzy z alei Unii Lubelskiej 2, tłumnie chodzili łodzianie.

Liga i... karny

Rozgrywki ligowe w Polsce ruszyły w 1927 roku i zainaugurowały je... derby Łodzi. Łódzki Klub Sportowy spotkał się z Turystami a3 (orginal)pokonując ich 2:0. Pierwszego gola w historii polskiej piłki ligowej strzelił Jan Durka, wyśmienity zawodnik ŁKS.

W okresie międzywojennym, w rozgrywkach ligowych „ełkaesiacy" zajmowali zazwyczaj miejsce w środku tabeli, raz tylko w 1932 roku uplasowali się na 4. miejscu. Stanowili jednak silną drużynę, z której do reprezentacji Polski trafiło kilku zawodników. Antoni Gałecki przez lata był ostoją obrony kadry, tak samo, jak Władysław Karasia, a pozyskany z Lublinianki Lublin - Władysław Król miał okazać się najwybitniejszym zawodnikiem w historii ŁKS. Strzelił dla klubu 104 bramki, przez lata reprezentując jego barwy, a później będąc trenerem piłkarzy. Jednocześnie był bardzo dobrym hokeistą i wystąpił na zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Garmisch w 1936 roku.

Do niecodziennych wydarzeń doszło 15 sierpnia 1928 roku, kiedy ŁKS grał z krakowską Wisłą. Drużyna gości rywalizowała wówczas o prymat z poznańską Wartą. Na 26 minut przed końcem spotkania ŁKS prowadził 2:1, ale sędzia podyktował rzut karny dla krakowian. To nie spodobało się łódzkim kibicom, którzy wtargnęli na boisko z zamiarem ukarania arbitra, który ze strachu zmienił swoją decyzję. PZPN jednak nakazał dokończenie meczu w późniejszym terminie (3 XI 1928 roku), od momentu rzutu karnego dla Wisły. Bramkarz ŁKS Józef Mila obronił strzał króla polskiej ligi Henryka Reymana i łodzianie zdołali utrzymać korzystny wynik.

a4 (orginal)Piłkarze ŁKS przed wojną nie zanotowali znaczącego sukcesu w polskiej lidze, a w 1938 roku po raz pierwszy w swojej historii spadli z ekstraklasy. Mieli do niej powrócić już rok później, ale przyszedł wrzesień 1939 roku...

Całkiem nieźle radziły sobie inne sekcje ŁKS. Siatkarze w latach 1931 - 1932 zdobyli mistrzostwa Polski, a ich sukces powtórzyły hazenistki, które w 1932 i 1933 roku stawały na najwyższym podium. Również piłkarze ręczni, tuż przed wojną byli najlepszą drużyną w kraju. Silną ekipą dysponowały koszykarki dochodząc kilka razy do finałów MP. Liczne sukcesy odnosili też zawodnicy lekkoatletyki, jak choćby najwybitniejsza z nich - Maria Kwaśniewska, która była trzecia na igrzyska olimpijskich w Berlinie w rzucie oszczepem. Gdy odbierała brązowy medal od Adolfa Hitlera - jak głosi anegdota - ten podobno zagadnął ją i powiedział, że jest w jego typie i czeka na nią w swoim pokoju. Nie zrobiło to na łodziance wielkiego wrażenia i szybko odpowiedziała, że niemiecki dyktator nie jest w jej typie.

Wojenne losy

Wybuch wojny światowej zniweczył wszelkie plany ŁKS. Liczni zawodnicy i działacze uczestniczyli w ruchu oporu bądź walczyli na regularnym froncie. Wielu nie dane było dożyć końca wojny i oddali swoje życie w obozach koncentracyjnych i łagrach.

Ten straszliwy dramat przedstawia ostatni list wysłany przez Władysława Załęskiego, popularnego "Faceta", z obozu kaźni na Radogoszczu: „... i wierzę, że uda mi się zobaczyć z Wami. Lecz gdyby nie, to pamiętajcie, że zawsze Was kochałem, że moje myśli były zawsze przy Was, przy naszych przygodach, przy naszym ŁKS-ie".

Kazimierz Wardęszkiewicz, zamordowany w Oświęcimiu, w liście do brata napisał: "Tęsknię bardzo za naszym boiskiem, za kibicami, chciałbym zobaczyć znów stadion na Alei Unii". W najstraszliwszych chwilach swego życia, wychowankowie ŁKS nie zapomnieli o klubie. To nie mogło być rezultatem wyłącznie sportowych przeżyć. ŁKS wytworzył atmosferę sięgającą daleko poza czysto sportowe doznania. Cementował przyjaźń swych członków i sympatyków, budował jedną wielką rodzinę.

W czasach przemian

Miłość do ŁKS powróciła zaraz po wyzwoleniu w 1945 roku, gdy od razu zabrano się do reaktywacji klubu. Nowe władze jednak nieprzychylnie patrzyły na inicjatywy byłych zawodników, działaczy i sympatyków ŁKS. Uważano ich za tzw. element mieszczańsko - burżuazyjny. Musiano jednak liczyć z ogromnym zainteresowaniem, jakim cieszył się klub i do 1948 roku reaktywowano większość sekcji.

To były jednak dziwne czasy i władze polityczne podjęły decyzję o połączeniu klubów oraz zmianie nazwy. ŁKS miał stać się „Włókniarzem", choć dla wszystkich łodzian pozostała to ta sama drużyna. Ówczesnym rządzącym nie podobały się także biało-czerwone barwy i przemianowali je na zielone.

„Rycerze Wiosny"

a5 (orginal)

Klub radził sobie jednak nieźle. W 1953 roku pierwsze i jak do tej pory jedyne mistrzostwo Polski zdobyli koszykarze. Całkiem dobrze spisywali się również piłkarze, choć w 1952 roku zanotowali spadek do II ligi. Wrócili jednak już po roku, a w 1954 mogli cieszyć się z drugiego miejsca w lidze. W ŁKS grali wówczas tacy piłkarze, jak Władysław Soporek, Leszek Jezierski, Stanisław Baran i Henryk Szymborski. Trenerem łodzian był legendarny już Władysław Król. Druga połowa lat 50. była zresztą najlepszym okresem dla piłki nożnej w ŁKS. W 1957 roku futboliści wywalczyli Puchar Polski po wygranej nad Górnikiem Zabrze 2:1, a rok później mistrzostwo Polski. To właśnie w tamtym okresie przylgnęło do nich miano „Rycerzy Wiosny". Najlepsze spotkania rozgrywali właśnie o tej porze roku. Na decydujący o tytule mistrza pojedynek również z zabrzańskim klubem na Stadion Śląski pojechało prawie 10 tysięcy łodzian!

Dominacja pod koszem

Po sukcesie piłkarzy w 1958 roku spodziewano się, że już przez długi czas ŁKS będzie stanowił o sile polskiej piłki. Tym bardziej że w 1962 roku mistrzostwo Polski wywalczyli łódzcy juniorzy. I choć zainteresowanie grą piłkarzy wciąż było ogromne, do głosu dochodziły także inne dyscypliny. Silna była sekcja lekkoatletyczna, z której wywodziła się m.in. Teresa Wieczorek-Ciepły, medalistka IO w Rzymie w 1960 roku i Tokio w 1964 roku. Coraz głośniej było o koszykarkach, które w drugiej połowie lat 60. stały się jedną z najlepszych drużyn w kraju.

W 1967 roku zdobyły pierwsze MP, a przez lata stały się najbardziej utytułowaną sekcją sportową w historii naszego miasta. Tytuł mistrzyń Polski zdobyły jeszcze ośmiokrotnie (1972, 1973, 1974, 1982, 1983, 1986, 1995, 1997). W barwach ŁKS występowało wiele znanych zawodniczek i reprezentantek Polski, jak np.: Ludmiła Janowska, Bożena Storożyńska, Bożena Sędzicka, Teresa Gburczyk, Sylwia Wlaźlak czy Litwinka Daiva Jodeikaite.

a6 (orginal)

Silną drużynę mieli również hokeiści ŁKS, ale nigdy nie udało im się wywalczyć tytułu mistrzów kraju. Grało w niej jednak kilku wybitnych hokeistów, jak: Jerzy Potz, Walery Kosyl, Adam Kopczyński i Leszek Kokoszka.

a7 (orginal)

Upadek, powrót i... marazm

Koniec lat 60., to sukcesy koszykarek, ale powolny upadek sekcji piłki nożnej. „Rycerze Wiosny" grali coraz słabiej i w 1967 roku musieli pożegnać się z ekstraklasą. Na pierwszoligowym zapleczu zostali przez trzy lata i powrócili do niej w 1971 roku. Na mecze ŁKS chodziła ogromna liczba osób. Mecze na odnowionym stadionie, w blasku najnowocześniejszych wówczas jupiterów oglądało nawet 40 tysięcy ludzi! Drużyna jednak nie spełniała pokładanych w niej nadziei, choć w kadrze znajdowali się znakomici zawodnicy, jak choćby „człowiek, który zatrzymał Anglię" - Jan Tomaszewski, inny bohater meczu z Wembley - Mirosław Bulzacki, Jerzy Sadek, a później Andrzej Drozdowski, Henryk Miłoszewicz, Marek Dziuba, czy Stanisław Terlecki.

a8 (orginal)

Lata 70. to przede wszystkim bój w środkowej strefie tabeli. W kolejnej dekadzie było podobnie. O sile ŁKS stanowili Marek Chojnacki, ligowy rekordzista pod względem rozegranych spotkań, a obecnie trener łódzkiej drużyny, Witold Bendkowski oraz bracia Józef, Zbigniew i Ryszard Robakiewiczowie. Klub nie liczył się jednak w walce o mistrzostwo. Był ligowym średniakiem, niekiedy musiał bronić się przed spadkiem.

a9 (orginal)

Lata 80., to jednak największy sukces żeńskiej siatkówki w ŁKS. W 1983 roku łodzianki wywalczyły jedyny jak do tej pory tytuł mistrzowski w Polsce.

Wiatr przemian

Reformy gospodarczo-polityczne przełomu lat 80. i 90. znacząco wpłynęły na losy Łódzkiego Klubu Sportowego. Drużyna hokeistów swój ostatni mecz rozegrała w 1991 roku.

a11 (orginal)

Słabiej spisywały się koszykarki, a siatkarki również musiały pożegnać się z ligą. Upadały kolejne łódzkie zakłady i najzwyczajniej brakowało funduszy także na sport.

Swoistym paradoksem jest, że na arenie piłkarskiej znów zaczęli liczyć się „Rycerze Wiosny" W 1993 roku wywalczyli wicemistrzostwo Polski, której im jednak odebrano, a rok później, po występie w finale Pucharu Polski zagrali, w europejskich rozgrywkach. ŁKS bazował przede wszystkim na zdolnej młodzieży. W jego szeregach brylowali m.in.: Tomasz Wieszczycki, Jacek Płuciennik, Grzegorz Krysiak, a później także Marek Saganowski. W 1998 roku odnieśli kolejny wielki sukces.

a12 (orginal)Po 40. latach, a w 90. rocznicę istnienia, piłkarze ŁKS wywalczyli po raz drugi tytuł mistrzów Polski. Do wspomnianych wyżej zawodników należy także dodać: Mirosława Trzeciaka, Bogusława Wyparłę, Rafała Pawlaka, Tomasza Kłosa i Rafała Niżnika, którzy przyczynili się do tego triumfu.

Lata 90. to także lata świetności jednej z największych gwiazd łódzkiego sportu, lekkoatlety, skoczka wzwyż - Artura Partyki. Wychowanek ŁKS dwukrotnie wywalczył olimpijskie medale (w Barcelonie w 1992 i w Atlancie w 1996 roku) na stałe już przechodząc do sportowego panteonu.

Dziś i... jutro

Przełom stuleci zastał ŁKS w fatalnej kondycji. W 2000 roku z ekstraklasą na sześć lat musieli pożegnać się piłkarze. Koszykarki grały coraz słabiej, a kolejne sekcje upadały. Dopiero od kilku lat, dzięki mozolnej pracy klubowych pasjonatów, najstarsze łódzkie stowarzyszenie sportowe odradza się. Dwa lata temu do ekstraklasy wróciła drużyna piłki nożnej. Obecnie ŁKS posiada tylko trzy liczące się sekcje. Oprócz piłkarzy, także koszykarki występują w najwyższej klasie rozgrywkowej. Coraz lepiej wiedzie się koszykarzom, którzy zamierzają w najbliższym czasie awansować do elity i wypełnić kibicami nowo budowaną halę przy alei Unii Lubelskiej 2. Trzecioligowe zmagania toczą siatkarki. Niestety, pozostałe sekcje, jak zapasy czy lekkoatletyka borykają się z problemami ledwo wiążąc koniec z końcem.

a13 (orginal)

Przez sto lat Łódzki Klub Sportowy wpisał się w koloryt naszego miasta. Stał się niemal jednym z jego symboli. Byli zawodnicy tej drużyny (Antoni Gałecki, Wawrzyniec Cyll, Jerzy Potz i Władysław Król) są patronami łódzkich ulic. Dodatkowo, ten ostatni wciąż „ma oko" na to, co dzieje się w mieście. Z portretu namalowanego na kamienicy w pasażu Rubinsteina spogląda na Łódź i ulicę Piotrkowską. Trudno wyobrazić sobie nasze miasto bez ŁKS i biało-czerwonego korowodu jego sympatyków, którzy dumnie wspierają klub w najtrudniejszych momentach.

a14 (orginal)


Fanami powstałego sto lat temu klubu są pokolenia łodzian, wśród nich m.in. pierwszy po 1918 roku prezydent Łodzi Aleksy Rżewski, legendarny „Ślepy Maks" Bornsztajn, a później także znani aktorzy: Leon Niemczyk, Ludwik Benoit, Marian Łącz (grał w barwach łódzkiej drużyny), jego córka Laura, a obecnie choćby aktor Teatru im. Jaracza Mariusz Jakus. W klubem utożsamiają się: poeta Ludwik Jerzy Kern i pisarz Andrzej Sapkowski. Także gwiazdy estrady spotkać można na stadionie ŁKS. Z biało-czerwonym szalikiem na trybunach zasiadają np. Trubadurzy, raper O.S.T.R., czy telewizyjny showman Michał Koterski.

a16 (orginal)

Kiedy przed stu laty trójka młodych miłośników piłki nożnej zakładała polskie stowarzyszenie sportowe nie sądzili zapewne, że stworzyli również symbol, na stałe kojarzony z naszym miastem - Łódzki Klub Sportowy.

***
Opracowanie: Tomasz Walczak (16 września 2008)